Historia obozu śnieżnego | Jak jazda na nartach i snowboardzie może zmienić życie młodych ludzi z śródmieścia?

Słowa Sama Haddada

Szare osiedle w centrum miasta jest tak daleko, jak to tylko możliwe, od białej zimowej krainy czarów, jaką jest alpejski kurort narciarski. Dorastając w pierwszym, nie miałbyś powodu, by oczekiwać, że ten drugi będzie czymś, czego będziesz mógł doświadczyć.

Narciarstwo jest drogie, bardziej niż kiedykolwiek, a nawet rodziny z klasy średniej o podwójnych dochodach walczą o zabranie dzieci w góry, nie mówiąc już o rodzicach z mniejszymi finansami. Ale jedna organizacja charytatywna chce to zmienić.

Snow-Camp wierzy, że wyjazd na narty lub snowboard może mieć wyjątkowo transformujący wpływ na życie młodych ludzi, zwłaszcza tych, którzy dorastali w ubogich obszarach miejskich, jednocześnie ucząc ich podstawowych umiejętności życiowych.

Pytam Dana Charlisha, współzałożyciela i dyrektora Snow-Camp, jak powstała organizacja charytatywna. Mówi:„Stało się to w 2003 roku. Miałem sezon i miałem kilku przyjaciół ze świata sportów zimowych i dużo pracowałem z młodzieżą z dziećmi w Stockwell w południowym Londynie”.

„Chciałem połączyć tę dwójkę i rozpocząć coś, co umożliwi niektórym dzieciom, z którymi pracowaliśmy, doświadczanie sportów zimowych, ale także rozwija się jako jednostki dzięki temu doświadczeniu”.

Dlaczego otoczenie alpejskie było tak ważne? „Góry zawsze były dla mnie niesamowicie wyjątkowe, naprawdę odmładzające i inspirujące środowisko. Czułem, że dzieci, z którymi pracowaliśmy, w tych bardzo przytłaczających osiedlach w centrum Londynu, być może najbardziej skorzystałyby na dzieleniu się tym środowiskiem i przejściu z śródmieścia do gór. Pomyślałem, że to może być dość potężne”.

Ale dla Charlisha był to również cenny sposób nauczania umiejętności życiowych. Mówi:„Nauka jazdy na nartach i snowboardzie zapewnia odpowiednią ilość wyzwań i wymaga wytrwałości, a także zaangażowania i pracy zespołowej. Następnie zapewnia ci tę niesamowitą nagrodę. Nagle łączysz swoje tury i myślisz:„Wow, co ja teraz zrobiłem, jak to się stało!”

„I możesz to wykorzystać z perspektywy pracy z młodzieżą z młodymi ludźmi. Możesz powiedzieć:„Spójrz, na początku chciałeś się zatrzymać, rzucić i wyrzucić swoje zabawki z wózka. Ale rozmawialiśmy, skoncentrowaliśmy się, zobowiązałeś się do tego, a teraz jesteśmy tutaj. Jedziesz na nartach po zielonej trasie z rękami w powietrzu, krzycząc. Kto to zrobił? Zrobiłeś to”.

„Myślę, że to naprawdę miłe przesłanie móc pokazać młodej osobie. Jeśli możesz osiągnąć to, co jeszcze możesz osiągnąć w życiu, możesz osiągnąć wszystko, czego chcesz”.

To naprawdę potężne przesłanie. „Tak, mówi Charlish, „I to, które jest ważne dla młodych ludzi ze śródmieścia, zwłaszcza gdy mają niską pewność siebie i poczucie własnej wartości oraz ograniczone aspiracje związane z ich przyszłością. Sporty zimowe to sport o ogromnych aspiracjach. Sport, o którym nigdy nie myśleli, że będą mieli okazję uprawiać. Pomaga im zobaczyć, że mogą celować wyżej”.

We wczesnych latach Snow-Camp zabierał jedną grupę młodych ludzi rocznie prosto w góry, a organizacja charytatywna była w całości obsługiwana przez wolontariuszy pracujących wieczorami i w weekendy. W 2008 roku dotacja na loterię umożliwiła im Charlishowi i jego innemu współzałożycielowi porzucenie pracy i rozwinięcie swojej oferty dla młodych ludzi. Teraz zaczyna się od dwudniowego kursu w krytym centrum, podnosząc kwalifikacje instruktorskie BASI, wycieczki górskie i staże w największych firmach sportów zimowych, takich jak Snow Centre, Ski World, Ellis Brigham i Ski Club of Great Britain. /P>

Rozmawiam z jedną z tegorocznych praktykantów, Shayleigh Kitto. Jak zaangażowała się w Snow-Camp?

„Jestem z Greenwich i chodziłem do młodzieżowej grupy XLP. Pewnego dnia powiedzieli mi:„Chcesz pojechać do Hemel Hempstead [Snow Centre] na narty lub snowboard przez dwa dni z tą organizacją charytatywną. Nie myślałem o tym zbyt wiele ani o tym, że to doprowadzi do czegokolwiek. Potem poszedłem i od razu zakochałem się w tym sporcie. Powiedziałem do Gavina [Hanmer – kierownik programu Snow-Camp]. Chcę iść dalej!”

Co jej się w tym podobało? „Adrenalina spróbowania tego nowego sportu, umiejętności jazdy na nartach. Tam, gdzie mieszkam, nie jest to duży sport, nie słyszysz o tym, oglądasz to tylko w telewizji. Ale po prostu podobał mi się pomysł mówienia ludziom, że jestem narciarzem. Mówili:„Co? Nie. Jak możesz jeździć na nartach?’ Są tacy zaintrygowani”.

Czy to było trudne? „Na początku pomyślałem:‚O mój Boże, to będzie takie trudne…’ Ale po pierwszym dniu coś zaskoczyło mnie w jeździe na nartach.

Czy wcześniej myślała, że ​​jazda na nartach jest tylko dla bogatych ludzi?

"Zdecydowanie. Wszyscy uważamy, że to bogaty sport, a nauka jazdy na nartach kosztuje tyle pieniędzy. To nie jest coś, co ludzie tacy jak my mogą robić. Na początku to mnie zniechęciło, potem zacząłem regularnie jeździć na nartach w Hemel i to pokazało mi inną stronę rzeczy, że niekoniecznie jest to bogaty sport. Łatwo jest jeździć na Hemel i jeździć na nartach lub snowboardzie”.

W kwietniu po raz pierwszy wybrała się w góry przez Snow-Camp. Wyjechała do Pili we Włoszech. Jak ona się czuła? "Oniemiały. Nigdy czegoś takiego nie widziałem. Oglądanie gór po raz pierwszy, to nie to, co widzimy:śnieg, słońce i góry, bez pojazdów. To było tak relaksujące, że naprawdę pokazało mi inny świat. I sprawił, że chciałem się rozwijać, żebym mógł być w górach 24/7. Teraz chcę pracować w branży sportów zimowych. Świetnie się też bawiłem w Liechtensteinie, jeździliśmy na nartach po świeżym puchu, po raz pierwszy tego doświadczyłem. To było niesamowite”.

Pytam, kim są jej wzory do naśladowania. „Spotkałem patronów Snow-Camp, takich jak Chemmy Alcott i Jenny Jones i są oni wzorami do naśladowania, ale dla mnie osobiście są to ludzie, którzy już przeszli Snow-Camp, tacy jak JonJoe Boulter. Ma zaledwie 19 lat, ale już uczestniczy w kursie instruktorskim na poziomie 3 Basi [w Akademii Narciarskiej Warrena Smitha]. Moim celem jest być tam, gdzie on jest teraz”.

Pytam, czy nauka jazdy na nartach była dla niej doświadczeniem zmieniającym życie? Mówi:„Zdecydowanie. Z moich przyjaciół jestem jedynym, który wyszedł i zaczął pracować, robiąc tę ​​ogromną rzecz. Jestem teraz instruktorem narciarstwa i nie przestaję podróżować!”

Snow-Camp pierwotnie opierał się w dużej mierze na darowiznach od narciarzy i snowboardzistów. Ludzie, o których mówi Charlish:„Zrozumcie, jak to jest stać na górze w dzień błękitnego nieba i płynąć w dół. Wiedzą, co to dla nich oznacza, niezależnie od ich pozycji społecznej i najlepiej potrafią zrozumieć, dlaczego byłoby to szczególnie niesamowite dla młodej osoby z śródmieścia”.

„Większość ludzi, którzy są entuzjastami sportów zimowych, jest otwarta i może być dość altruistyczna i mieć pozytywne nastawienie do życia. Zwykle robią to najlepiej. Ale oczywiście mamy wiele innych trustów, fundacji i firm wspierających, które po prostu wierzą, że sposób, w jaki wspieramy młodych ludzi, jest skuteczny, innowacyjny i nieco inny od normy”.

Snow-Camp współpracuje z młodymi ludźmi w wieku 13 lat i starszymi. Charlish mówi, że działa to najlepiej w tej grupie wiekowej, ponieważ:„Masz nastolatków, którzy znajdują się na rozdrożu w swoim życiu. Może już mają problemy, nie są pewni, co zrobią, mogą już popełniać błędy i na różnych listach”.

„Wtedy możesz powiedzieć:„ Chłopaki, to jest punkt, w którym musisz podjąć decyzję, aby iść w ten sposób. Jeśli przyjedziesz z nami, nie tylko będziesz mógł robić fajne rzeczy ze sportami zimowymi, ale możemy znaleźć dla Ciebie pracę w branży. To bardziej konstruktywny sposób niż sposób, w jaki zmierzasz”.

Kryterium rejestracji jest to, że młodzi ludzie nigdy wcześniej nie jeździli na nartach ani snowboardzie i nie mają środków finansowych na wyjazd. Snow-Camp rekrutuje młodych ludzi poprzez projekty młodzieżowe, które Charlish woli pozyskiwać poprzez szkoły.

Mówi:„Jeśli jesteś młodą osobą i masz pieniądze, nie będziesz kręcił się wokół projektu młodzieżowego w Stockwell, mimo że mają świetnych pracowników młodzieżowych, którzy wykonują niesamowitą pracę. Kiedy młodzi ludzie mają pieniądze, idą gdzie indziej”.

„Pomaga nam również to, że możemy przejść do tego projektu i przeprowadzić prezentację o Snow-Campie, zabrać ze sobą instruktorów i powiedzieć:„ Wyglądają jak ty, możesz być nimi w ciągu jednego roku”.

Charlish podkreśla również, że młodzi ludzie nie muszą już być wysportowani. Mówi:„To znowu piękno sportów zimowych, to przełamuje tę sportową hierarchię. W osiedlach jest zawsze tak samo, że najlepsi piłkarze są zawsze na szczycie w gangach, są najbardziej wysportowani i najsilniejsi, ale z tym żaden z nich nie zrobił tego wcześniej”.

„Silny facet pada na twarz w śnieg, a potem mały facet przechodzi obok niego i myśli:„ Nie mogę uwierzyć, że to sprawdź”. To świetny niwelator, ponieważ duży facet musi nauczyć się śmiać z siebie, a mały nagle zyskuje pewność siebie. Potem rozmawiamy o tym w umiejętnościach życiowych”.

„Niektórzy z młodych ludzi, z którymi pracujemy, mogą być dość niesprawni, a wielką zaletą jazdy na nartach, w przeciwieństwie do futbolu, jest to, że można znaleźć kogoś, kto nie jest tak sportowy na parze nart, który może kontrolować swoją prędkość i przyjechać w dół i poczuj się jak:„O mój Boże, nie mogę uwierzyć, że właśnie zszedłem na dół i to zrobiłem”.

Proszę o komentarz od Delancey, sponsorów brytyjskich drużyn narciarskich i snowboardowych, którzy również współpracują ze Snow-Camp jako ich oficjalny partner charytatywny. Mówią:„Nieustający entuzjazm Snow-Camp i innowacyjne wykorzystanie sportów zimowych i programów umiejętności życiowych każdego dnia zmienia życie większej liczby młodych ludzi”.

„Do tej pory udało się dotrzeć do ponad 6000 dzieci, a wiele z nich osiąga teraz miejsca na uniwersytecie lub pracuje w branży narciarskiej jako bezpośredni rezultat – co jest szczególnie inspirujące, biorąc pod uwagę, że wiele z nich wcześniej uważało, że edukacja i zatrudnienie są poza zasięgiem. ”

W kraju bez gór, gdzie jazda na nartach i snowboardzie może wydawać się dla tak wielu młodych ludzi nieosiągalnym marzeniem, niesamowite jest widzieć, jak charytatywny przeskok przez te ogromne przeszkody finansowe, nierówności i odległość geograficzna to urzeczywistni . To inspirujące rzeczy, zwłaszcza, jak mówi Charlish, dla tych z nas, którzy mają już wystarczająco dużo szczęścia, aby wiedzieć, jak podnoszący na duchu i zmieniający życie może być dzień spędzony na zjeżdżaniu w górę.

Aby dowiedzieć się więcej o Snow-Camp lub przekazać darowiznę, odwiedź Snow-Camp

Aby przeczytać resztę Mpory Money Issue, przejdź tutaj

Możesz również polubić…

Powietrze nie łaski | Gdy Eddie The Eagle trafia do kin, rozmawiamy z nieprawdopodobnym bohaterem klasy robotniczej

Proszek na tanie | Dlaczego Słowacja jest najlepszym celem freeride'owym

Pieniądze za nic | Czy proponowany ośrodek narciarski zniszczy tę dziewiczą arktyczną dzicz?

?



[Historia obozu śnieżnego | Jak jazda na nartach i snowboardzie może zmienić życie młodych ludzi z śródmieścia?: https://pl.sportsfitness.win/lekkoatletyka/Snowboard/1018048529.html ]